![]() |
Pobrałem z ImmortalChess |
Ciekawe czy chociaż raz się doczekam, że Pan K.K napisze jakiś tekst z, którego wynikałoby, że wie do czego się odnosi. Chodzi mi o tzw rzetelność, której mu brak. Poprzestanę na braku rzetelności choć nazwałbym to inaczej.
Krytykuje MASZ tak jakby nie czytał co na ten temat napisałem
Z życia MASZ
Wszystkie podstawowe informacje są tam zawarte. Poza tym jak człowiek twierdzi, że interesuje się rozwojem szachów w Polsce to powinien znać regulamin powoływania do MASZ.
Medaliści MP a następnie ME, MŚ , W zależności od rezultatów jakie uzyskują słuchacze istnieje możliwość przedłużenia szkolenia w grupach młodych talentów, intensywnego szkolenia, absolwentów.
Tam właśnie są trudniejsze tematy, odpowiadające poziomowi słuchaczy.
I przewaga debiutowej wiedzy !
Nie mamy środków na opiekę całoroczną a jedynie na ok 30 dni w roku. Najważniejsze jest czy plan pracy , zalecenia jakie dajemy są wykonywane.
Nawet szkoła Botwinnika była w takiej postaci tylko szansą na zdobycie wiedzy o samodzielnej pracy .
Były to jak pamiętam 2 albo trzy sesje dwutygodniowe w roku. Uczono tam przede wszystkim samodzielności w pracy.
Były to zresztą inne, lepsze finansowo czasy dla szachów.
Wszystko to jest opisane a reszty bez trudu można się domyśleć.
Zatem proszę przeczytać i nie powtarzać tych bezpodstawnych zarzutów.
MASZ jest szansą i jeśli ktoś ją wykorzysta to zawsze później wspomina jak było ciekawie i czego się dowiedział. Szczególnie absolwenci podkreślają zapał do pracy nad szachami po każdej sesji. Krytyka w tym przypadku jest wynikiem uprzedzenia i braku informacji, o procesie szkolenia szachisty oraz o realiach w jakich działamy.
Ucz się Jasiu!
Od dłuższego czasu obserwuję ten spór,i muszę przyznać że Pańskie argumenty bardziej mnie przekonują.
OdpowiedzUsuńRzecz tu przede wszystkim nie w argumentach merytorycznych bo Pan K.K nie ma ich wiele. Czyta wszystkie wpisy i komentarze na moim blogu ale jak mu nie jest wygodnie to udaje, że czegoś nie było czyli nie ma. Wykazałem , że nie są niszczeni juniorzy, szczególnie po osiągnięciu 19 (!) roku życia ale Pan K.K nie komentuje tego bo musiałby przyznać komuś racje a to jest przecież niemożliwe. Zwłaszcza mnie, tylko nie mnie. Mija jakiś czas i znów wraca temat MASZ tak jakby nic na ten temat do tej pory nie napisano
UsuńTak jest z tzw"przeskakiwaniem " debiutu i innymi tematami. Po jakimś czasie następuje nowa fala tych samych "argumentów" dawno już zbitych. Pan K.K nie jest obdarzony złą pamięcią więc muszę zakładać złą wole.
Mnie także:)
OdpowiedzUsuńPan KK ma potrzebę pisania na dowolny szachowy temat, mimo, że nie ma o tym zielonego pojęcia. Taka postawa nazywa się chyba trollowanie (trolling).
OdpowiedzUsuńMoże i tak ale najgorsze wrażenie czyni ciągłe umykanie od konkretu i powtarzanie tych samych dawno już wyjaśnionych przypadków co robi wrażenie , że jest to zabieg celowy aby wywołać zamieszanie czyli jakoś tak . Człowiek podpisuje się własnym nazwiskiem i ośmiesza się bo przecież każdy kto czyta te jego "argumenty" widzi z kim ma do czynienia. Przecież nie daje się ukryć tego, że pytają go o coś kilka razy a on nie na temat odpowiada. Troll nie musi być bezimienny.
Usuń