czwartek, 25 września 2014

"Strategia pytona"









Prezentowana poniżej partia kojarzy mi się ze zbiorkiem opowiadań Ludwika Janiona pod tym samym tytułem oraz z pewną anegdotką.
Zbiorek opowiadań rozpoczyna się i kończy opisem strategii pytona. Strategii polowania.
Polega ona na leżeniu przy ścieżce i czekaniu aż ofiara się pojawi. Cała mądrość polega na tym aby wiedzieć przy której ścieżce się położyć.
Swego czasu opowiadał mi "Szymek" (mm.Szymczak), że w trakcie analizy z pewnym szachistą zza wschodniej granicy powstała pozycja w której tylko jedna ze stron grała a druga jak sparaliżowana czekała na egzekucję. Chcąc jakoś obrazowo wyrazić swoją opinię kolega Szymka w pewnym momencie zapytał : "znajesz czto takoje pyton?" ( czy wiesz co to takiego pyton?)
A teraz zapraszam do polowania z pytonem.
Wykorzystałem komentarze Kasparowa z książki "Moj szachmatnyj put" tom 3  Moskwa 2014









poniedziałek, 22 września 2014

"Centralniejszym" sposobem (2)






Immortal Chess



O znaczeniu centrum a w szczególności pionków idących w tym obszarze już pisałem.
http://szachowazaplatanka.blogspot.com/search?q=Centralniejszym
Partia jaką tym razem proponuję jest klasycznym przykładem siły centralnych pionków i w dodatku w najlepszym wykonaniu.









piątek, 19 września 2014

Black is OK!











W czasach gdy byłem juniorem fascynowała mnie postać Andrasa Adorjana. Byliśmy prawie rówieśnikami a węgierski arcymistrz był dla mnie wzorem jeśli chodzi o analizy, komentarze do partii i niezwykłe idee. Na zdjęciu występuje w swej "firmowej" czapeczce, jako że od pewnego czasu zaczął propagować ideę Black is OK!.
Z niecierpliwością czekałem na każdy nowy numer miesięcznika  "Magyar Sakkelet", na łamach którego Adorjan dzielił się chętnie swymi osiągnięciami analitycznymi. Nie było wówczas wielomilionowych baz z partiami i tylko poprzez literaturę szachową można było uzyskać informacje.
Pokażę partię która zrobiła na mnie duże wrażenie z kilku powodów. 
Bywało, że przeciwko ulubionej przeze mnie Obronie Grϋnfelda  grano mi w 3 posunięciu "d5" co kierowało, jak mi się wówczas wydawało nieuchronnie, grę na tory obrony Królewsko Indyjskiej. Tymczasem okazuje się, że można grać dynamicznie i niewielka ofiara materiału daje czarnym wspaniałą kontrę. Nastąpiło także przeniesienie pewnej idei z jednego debiutu do drugiego.













poniedziałek, 15 września 2014

Nagroda specjalna









Ostatnio sporo ciekawych partii przytaczam z niewielkiej broszury "Szachmatnoje podmoskowie".
Są tam ciekawe migawki z rożnych turniejów granych w okręgu moskiewskim.
Natrafiłem tamże na turniej z uczestnictwem Jacka Bednarskiego.
Rosjanie dobrotliwie piszą o jego szalonych niedoczasach , jednak uznają inne, twórcze oblicze Jacka. Na zakończeniu turnieju wręczono mu chyba najprzyjemniejsza jak dla niego nagrodę: "Za największą ilość idei debiutowych".
Jestem zresztą przekonany, że podobnie jak i w poniższej partii Jacek wszystko wymyślił przy szachownicy.








Bohater turnieju







Dobre wyniki naszych szachistów w turniejach za wschodnią granicą należą do rzadkości.
Przyjemną poprawą statystyki była wygrana M.Bartla w Aerofłocie oraz zwycięstwo B.Soćko w pucharze Rosji.
W czasach ZSRR w zasadzie mieliśmy jeden tylko sukces a mianowicie wysokie IV miejsce Romualda Grąbczewskiego w turnieju w Dubnej . 
Zdobył tam normę na mm. co w tamtych czasach i to dla obcokrajowca było w ZSRR osiągnięciem nie lada.
Oto jedna ze zwycięskich partii R.Grąbczewskiego.









czwartek, 11 września 2014

Trudna sztuka przygotowania do partii





Immortal Chess




Przed grającym białymi przy przygotowaniu do partii pojawił się problem. Otóż w czasie , gdy rozgrywano ten turniej nie było jeszcze baz danych i trudno było stworzyć profil partnera. Teraz każdy system obsługujący bazy oferuje pomoc w tym zakresie. 
Jednak w tak trudnych warunkach także trzeba było sobie radzić. Grający białymi arc. Makaryczew "przymierzył ubranka"  partnerowi, takie jakimi dysponował. Okazało się, że najważniejszą decyzją był wybór debiutu.  
Nie chodziło jednak o konkretny wariant a o tendencje w grze Ivanovica. Okazało się, że najlepiej byłoby zrezygnować z "e4" w pierwszym posunięciu. Istniało wysokie prawdopodobieństwo, że gra on
ostre, konkretne warianty i czuje się w takich pozycjach bardzo dobrze. Stąd wybór wariantu. zatem nie zawsze nawet arcymistrzowie grają pryncypialnie.  Czasem taka strategia okazuje się ryzykowna a nawet zgubna . Do tego tematu jeszcze wrócę.Tymczasem polecam poniższą partię:










Niewielka przewaga






Immortal Chess




Po debiucie białe uzyskały zaledwie niewielką przewagę. Każdy program analizujący może nas zniechęcić do pójścia na taką pozycje ale na szczęście nie musimy przejmować cudzych ocen i możemy sami ocenić jaka pozycja nam bardziej odpowiada. Tylko własna praktyka pozwala dokonywać własnych ocen i wyborów. Nawet gdybyśmy używali najlepszych silników to w końcu my podejmujemy decyzję, który wariant wybrać.
Zapominają o tym ci, którzy zafascynowani szybką i zdecydowaną oceną np"Houdiniego" ulegają złudzeniu, że to ich własny wysiłek. Stają się, sami tego nie widząc zależni od maszyny. 
A przecież tylko człowiek jest w relacji do czegoś."Houdini" nawet nie wie, że jest!









Niby nic nie zrobił ale...











Nic nie cieszy oka tak jak brawurowe ataki , ofiary . Jednak, gdy napotykam na partię taką jak prezentowana to doznaję także dreszczu emocji . Jest silne  wrażenie, że białe niby niczego specjalnego nie zrobiły a partię wygrały. Trudno wskazać gruby błąd będący bezpośrednią przyczyną porażki. 
Taka sztuka gry wiąże się z umiejętnością manewrowania , którą Makaryczew zademonstrował w tej partii na najwyższym poziomie. To oznaka dojrzałości szachowej.











wtorek, 9 września 2014

Atak w silnym punkcie





I.Zajcew




Jedna ze starych zasad Nimozwitscha powiada, że ważne strategiczne punkty  powinniśmy bronić z nadmiarem. 
W swej oryginalnej książce " Ataka w silnom punktie" - Moskwa 2004 - Igor Zajcew pokazuje jak w szeregu pozycjach, także w jego praktyce , przełom nastąpił właśnie w najlepiej wydawałoby się bronionym punkcie. 
Oto partia znamienitego arcymistrza i analityka z jego czasów juniorskich.








We wspomnianej książce arcymistrz dochodzi też do wniosku, że ważne strategiczne punkty powinny być pod specjalną opieką, zwłaszcza, jeśli chodzi o stałe zagrożenie uderzeniami taktycznymi. 
Nie można ulegać złudnemu przekonaniu, że jakiś ważny punkt jest broniony raz na zawsze. Dynamika może te przekonania wywrócić w jednej chwili.
Wprawdzie Nimzowitsch stara się wykazać istnienie "systemu" ale w dynamicznych pozycjach ogólne reguły ulegają zawieszeniu albo są co najmniej mało czytelne.



Parodia Carlsena




Gorąco polecam trochę rozrywki po dramatycznych wydarzeniach w ostatnim superturnieju.




http://www.chess-news.ru/node/16659



poniedziałek, 8 września 2014

Uderzenie w centrum na flankową dywersję






Immortal Chess



Tytułowa zasada należy do działu strategii i jest praktykowana przez już bardziej dojrzałych graczy.
Początkujący po prostu liczą warianty i nie są w stanie zobaczyć mechanizmu pozycji. Nic zresztą dziwnego bo poznanie szachów to przechodzenie na kolejne poziomy abstrakcji przy stałej obecności konkretu.
Kiedyś niezrównany Jacek Bednarski zaczął za moją namową przez kilka minut układać pewne zasady strategiczne w lekką formę.
Na temat gry przeciwnika w centrum rozpoczął od "Kiedy wierci Cię w środku, rób mu koło nogi" ale porzuciliśmy zabawę bo łzy śmiechu były zbyt przytłaczające...









Zagadką pozostaje dla mnie dlaczego tak silny gracz jak Bondarewski zagrał tak ryzykownie.





niedziela, 7 września 2014

Porażający efekt nowinki





Immortal Chess





Nowe posuniecie, nowy pomysł to poważne wyzwanie dla nas i dla partnera bo przecież możemy znaleźć się w obu sytuacjach. W proponowanej partii efekt nowinki był na tyle silny, że Uhlmann po pokonaniu trudności w pierwszej fazie gry, nie wytrzymał "ciśnienia" w dość prostej pozycji.









Pamiętajmy, że nawet drobna zmiana może mieć silne działanie, szczególnie tam, gdzie element teoretyczny przeważa nad praktyką. Dobry praktyk potrafi sobie poradzić w nietypowej sytuacji Zwykle ten, kto ma "wszystko" przygotowane i wypracowane musi się przestawić na inny tryb myślenia co nie jest proste.




piątek, 5 września 2014

Jak studiować debiut?











Pozwolę sobie streścić artykuł E.Swiesznikowa pod tym samym tytułem z miesięcznika "Szachmaty w ZSRR" 4/90.
Nie ulega wątpliwości, że uwagi znanego arcymistrza mogą być cenne, zwłaszcza, że on sam uchodził w pewnych, wybranych wariantach debiutowych za znawcę na skalę światową.
Poza konkretnymi wariantami E.Swiesznikow podaje ważne  partie znawców przedmiotu w tym swoje.
Wiele lat później G.Kasparow napisał kapitalną książkę " Debiutnaja rewolucija 70 - tych "- Moskwa 2007.
W skróconej wersji Kasparow podaje najważniejsze idee każdego wariantu, kluczowe partie i kierunek rozwoju wyrażony przez praktykę. Jeśli jest to tylko możliwe to według mnie tak należy uczyć teorii debiutów. Mam na myśli oczywiście zawodników w okolicach I kategorii i wyżej. jednak zakres materiału i forma przekazu będą się tu różnić w zależności od kategorii i indywidualnych cech ucznia ( uczennicy).











W książce o systemie gry przeciwko Obronie francuskiej Swiesznikow dał coś w rodzaju "wkładki" na temat blokady w różnych wariantach debiutowych granych przez niego. Bardzo to ciekawa innowacja!W wariantach forsownych lub prawie forsownych trudno ( jeśli w ogóle) odnaleźć 
tak wyraźną linie strategiczna ale może i nie ma potrzeby. Z pewnością jednak  jest możliwe i nawet niezbędne wypracowanie takich środków jak zalecane przez Swiesznikowa w wariantach, gdzie gra toczy się "nieco wolniej". 
Każdy trener jest do tego wręcz zobligowany.
Dodam, że podobnie pracuję ze swymi podopiecznymi.





środa, 3 września 2014

Stary romantyczny Grϋnfeld...









W obronie Grϋnfelda rzadko obecnie zdarzają się tak romantyczne partie jak poniższa. Najczęstszym zjawiskiem są końcówki w których białe "wyciskają" czarnego.
Zwycięzca - jak zam przyznał- nie policzył wszystkich komplikacji ale czuł, że idzie we właściwym kierunku.
Dodam, że od jakiegoś momentu nie miał już właściwie wyjścia.
Nie bardzo wiadomo jak powstają takie partie. Dawid Bronstein twierdził, że większość partii arcymistrzów jest zwykła, nudna, rutynowa.
Na szczęście bywa także inaczej co zresztą sam Wielki Dawid pokazał wielokrotnie.