piątek, 21 kwietnia 2017

Koń jaki jest każdy widzi






Nie od dziś Jerzy Konikowski sieje zamęt na swoim blogu. W jego mniemaniu reprezentuje on "polskie środowisko szachowe".Nawet nie jest to śmieszne bo trudno śmiać się z kogoś kto ma urojenia.


Tym niemniej od czasu do czasu udaje się J.K  pokonać barierę głupoty ale jest to jedyna bariera jaką przekracza. 



Chodzi mi o wpis dotyczący  wywiadu Kacpra Pioruna dla "Mata"( nr.6/2015)

Skan całego wywiadu zamieściła Gala Wywiad z Kacprem Piorunem wraz z zasadnymi pytaniami, których nie będę tu powielał . Nasuwa mi się jednak kilka refleksji.


Początkowo myślałem, że wystarczy żartobliwy ton aby przerwać ten ponury spektakl ale okazało się, że Jerzy Konikowski dostał napadu szału. Ten osobnik jest odporny zarówno na argumenty jak i poczucie humoru.



Rozumiem, że Sylwia Konikowska broni swego męża ale żeby stary chłop chował się za spódnicę` to już lekka przesada.  



Z fragmentu wypowiedzi Kacpra Jerzy Konikowski wyprowadził cały dowód na to, że zaniedbałem rozwój młodzieńca.



Oto stosowny cytat:

Obecny mistrz Polski Kacper Piorun w wywiadzie w piśmie Polskiego Związku Szachowego „Mat” Nr 6 -2015 na stronie 13 na pytanie Pawła Dudzińskiego: A szachowo trenowałeś więcej, czy tyle samo co wcześniej? m.in. powiedział: …”Więcej tzn. podreperowałem się trochę w debiutach, bo wcześniej miałem problemy z uzyskaniem przewagi, albo chociaż pozycji „do gry”. Debiutowo czuję się teraz trochę pewniej…”.

Kacper Piorun w momencie tego wywiadu miał 24 lata! Tymczasem powinien nad swoim repertuarem debiutowym zacząć trening około 10 lat wcześniej. Duże zaniedbanie jego trenerów, którzy zlekceważyli ten problem. Niewykluczone, że gdyby KacperPiorun był wcześniej prawidłowo szkolony, to mielibyśmy już teraz zawodnika światowej klasy! Ostatnie wyniki sportowe tego szachisty wskazują bowiem na jego wielki potencjał twórczy. Wielka szkoda!


Powiedzmy sobie jasno: Jerzy Konikowski nie ma bladego pojęcia nad czym pracowaliśmy przez prawie osiem lat naszej przygody. A jeszcze mniejsze pojęcie ma jego żona, która występuje pod rożnymi nikami takimi jak Dominik, Adamek, Krystian czy Obi, że wymienię tylko niektóre.
Może czas już spoważnieć Pani Sylwio?


Pasuje tu powiedzenie Stasia Gawlikowskiego, który obserwując na ligach zmagania niektórych niewiast pod nosem cedził: "do garów, do garów".


Sam Jerzy Konikowski twierdził wielokrotnie, że nad debiutem należy wciąż pracować. I to się zgadza. Nie można się ich po prostu nauczyć bo wciąż pojawiają się nowe idee a jeśli nie to samemu należy rozwijać swój repertuar, gdyż konkurencja nie śpi.

Przed każdymi ważnymi zawodami ( np: finał MP) lub po cyklu turniejów każdy zawodowiec przeprowadza analizę swych braków i stara się je wyeliminować. Jest to naturalne zjawisko i nie ma tu podstaw do sięgania w szachowe dzieciństwo Kacpra.

Takich "resetów debiutowych" miał kilka. Rozwija się i jest już od dłuższego czasu zupełnie samodzielny. W miarę jego potrzeb wspieram Kacpra różnymi materiałami teoretycznymi i życzliwością ale na szczęście nie potrzebuje on już moich porad. I tak powinno być. Ma być całkowicie samodzielny.

Kacper uważa, że byłem dla niego bardzo dobrym trenerem a o solvingu wyraża się w superlatywach ( vide wywiad). To jednak nie jest istotne bo co ten Kacper może wiedzieć. Jest w błędzie przecież i to, że ma inne zdanie to tylko gorzej dla niego.

Wywód Jerzego Konikowskiego jest obraźliwy także dla Kacpra. Wygląda na to, że biedak przez dziesięć lat był tak ogłupiały od zajęć ze mną, że dopiero w 2015 roku się zorientował co i jak. Zapewne pod wpływem lektury bloga J.K, choć kłamca twierdzi, że nie czyta. Jak zatem doszedłby inaczej do tak głębokiej prawdy?

Te i wiele innych"zagrań" Jerzego Konikowskiego sytuują go w pobliżu dna tuż nad warstwą mułu ( wersja optymistyczna).
Manipulacja jest tak prostacka, że słabo się robi. Ludzie są dla J.K tylko przedmiotem manipulacji w jego grze w "wyrocznię". Jeśli nie spełniają jego oczekiwań to po prostu wycina z ich wypowiedzi tylko to co mu odpowiada.

Słaby wynik Kacpra na ostatnio granym turnieju także podciągnięto pod "problemy debiutowe"
Bzdura zupełna! Znam przyczynę bo rozmawiałem z Kacprem. A Adamek ( witam P.Sylwio) plecie o jakichś końcówkach czyli to samo co zawsze w przypadku MASZ. 
Zanim fantazja zastąpi rzetelną informację i zbudzą się demony chorego umysłu proponuję podobnie jak w przypadku Kacpra, Magdy Kozak czy Wojtka Morandy nawiązać z nimi kontakt i dowiedzieć się co jest grane. Tylko, że jak mniemam nikt nie chciałby z J.K rozmawiać bo "kto pije z chamem ten śpi z nim pod płotem".


I to by było na tyle.



środa, 19 kwietnia 2017

Gra na wyprzedzenie







To taki rodzaj gry, gdy każdy z partnerów stara się wszelkimi sposobami wyprzedzić oponenta w ataku na króla.

Trzeba przyznać, że Obrona Sycylijska jest pod tym względem debiutem wyjątkowym. Ataki na przeciwstawnych skrzydłach, kontruderzenia w centrum, ofiary materiału są tu na porządku dziennym.

W poniższej partii zobaczymy w roli kontratakującego wybitnego  teoretyka i praktyka,           znawcę  Obrony Sycylijskiej - Lwa Poługajewskiego.

Komentarze skrócone i zmodyfikowane dla potrzeb bloga pochodzą z książki arcymistrza "W sycyljanskich labiryntach"


Pozycja po 17 pos. białych





piątek, 14 kwietnia 2017

Czas pokutny








Czas jest pokutny tak tedy i mnie wypada posypać głowę popiołem. 
To w nawiązaniu do wpisu na blogu Jerzego Konikowskiego. http://www.blog.konikowski.net/2017/04/14/problemy-szkoleniowe-w-polskich-szachach-100/

Zadumałem się nad swym nieszczęsnym losem jak i losem Kacpra Pioruna. Po przeczytaniu wpisu Jerzego Konikowskiego zrozumiałem, że zawsze chciałem zniszczyć Kacpra Pioruna a jednak mi się nie udało! 

Zapytacie czemu chciałem go zniszczyć? Zapewne z zawiści bo skubany talentem mnie znacznie przewyższał i jak sobie pomyślałem, że kiedyś będzie lepiej grał ode mnie to aż się we mnie gotowało.

O niedoczekanie! - myślałem, zrobię wszystko aby łebka zatopić. No i nie udało mi się.
Przypuszczam, że oprócz braku wprawy z mej strony talent Kacpra sam się obronił przed 
mymi knowaniami.

Na nic się zdały me próby wprowadzenia go w błąd co jest ważne a co nie.
Mimo wszelkich zabiegów doszedł prawie do 2700 i nagle- zapewne pod wpływem wpisów Jerzego Konikowskiego lub Krzysztofa Kledzika- zrozumiał co robi źle.

Jednak moja czarna magia działała przez lat 10 bo tyle wyliczył w swej łaskawości Jerzy Konikowski. Może zatem powinienem jednak się cieszyć, że chociaż udało mi się powstrzymać rozwój tego zdolniachy. Strach pomyśleć jaki ranking mógłby osiągnąć, gdyby uczył się od czternastego roku debiutów.

No ale co można zrobić? Zaprosiłem onegdaj Piotrka Murdzię na zajęcia w ramach konsultacji z MASZ  i wydawało mi się, że jest szansa bo młodzieniec wciągnął się w solving. "Dobra nasza " - pomyślałem zacierając ręce. A młodzian został mistrzem świata , Polski i w ogóle . I przy tym progresował powoli acz nieubłaganie w grze bezpośredniej a przecież nie taki był szczwany plan mój!

Dlatego dziś wypada mi mimo wszystko uderzyć w ton skruchy bom niewystarczająco się starał.
Zawsze starałem się niszczyć moich uczniów ale człek jam niedoskonały.
I nie mogąc już tego naprawić przychodzi mi mścić na małych dzieciach, które szkolę z jak najgorsza intencją ale co to za satysfakcja...



piątek, 7 kwietnia 2017

Kolega Tomeczek



  ur. 22 października 1955 w Łodzi  
zm. 28 lutego 2017 w Łodzi    


Grudzień 1978 rok Szeligi. Właśnie skończyła się I liga seniorów i mając w odległej perspektywie powrót do Łodzi wybraliśmy się z drużyną "Anilany" na długi spacer. Szczegóły zatarły się już w mej pamięci. Powracaliśmy w mroźnym wietrze idąc po zamarzniętym jeziorze . Ratowało nas tylko wypite w drodze powrotnej grzane piwo z sokiem.. Rozbiliśmy się tez na "podgrupy" w zależności od tempa marszu.

Szedłem z Witkiem Balcerowskim i Tomkiem Rakowieckim. Witek czyli tzw późniejszy Mistrz Osiwiały spojrzał w pewnym momencie na Tomka kulącego się z zimna w kusej kurteczce i swoim zwyczajem krótko scharakteryzował kolegę z drużyny; "Kolega Tomeczek , dusza artystyczna plus brak kalesonów"


***                                              

W tej żartobliwej charakterystyce było sporo prawdy.


Poznałem Tomka w zamierzchłych czasach , gdy obaj byliśmy jeszcze juniorami.
Mieszkał niedaleko ode mnie i często grywał w szachy w pobliskim parku Staromiejskim, gdy tylko sprzyjała pogoda.

Spotykało się tam zresztą wielu szachistów takich jak niestety nie żyjący już Andrzej Rosiak , Sylwek Pawlak i wielu mniej znanych ale zawsze gotowych do gry. W jakimś momencie grywał tam nawet IM Józef Pietkiewicz.

Udało mi się przekonać Tomka aby przeniósł się z "Resursy" do "Anilany".
Mielismy odpowiednio wysoki fundusz , byliśmy młodzi i mogliśmy wyjeżdżać na turnieje w zasadzie bez ograniczeń. 

Od tego momentu nasze więzy się zacieśniły. O ile pamiętam mieszkaliśmy razem na wszystkich ligach i , gdy się dało na turniejach.


***

Tomek był bardzo dobrym kompanem. Miał olbrzymie poczucie humoru, nie był napastliwy, niczego nie narzucał. To, że przebywaliśmy razem na wszelkich wyjazdach wydawało się tak naturalne jak oddychanie. Nie pamiętam aby były pomiędzy nami jakiekolwiek nieporozumienia a przecież bardzo różniliśmy się w poglądach zarówno na szachy jak i na życie w ogóle.


***


Tomek był wówczas zupełnie niepraktyczny , zanurzony tak w szachach jak i w świecie muzyki popowej . Handlował płytami na rynku, zamieniał się nimi i ze znawstwem rozprawiał o swych ulubionych zespołach. Pamiętam, że to właśnie Tomek zapoznał mnie  jedną z płyt z serii "Biały kruk czarnego krążka". Dodam ,że był to czas jeszcze płyt winylowych.

Było to poniższe nagranie, które zrobiło na mnie bardzo silne wrażenie . Później pojawiły się płyty tego zespołu a ja z prawdziwą przyjemnością wziąłem udział w dwóch koncertach grupy "Ossian"  








W szachach Tomek był zwolennikiem konkretu. Interesował go przede wszystkim debiut. Był w tej fazie bardzo groźnym i wymagającym partnerem. Powoli z czasem jego styl ewoluował i przyszła także wiedza o grze pozycyjnej.


Tomek miał bardzo rozbudowane notatki szachowe. Większość z nas brała wtedy przykład z arc. Schmidta i robiła notatki według jego wzoru. Był to czas grubo przed komputerami i po prostu nie było innego wyjścia. Z uwagi na to, że widziałem i jedne i drugie notatki mogę powiedzieć, że "kwity" ( nieco pogardliwe określenie Jacka Bednarskiego) Tomka ustępowały arcymistrzowskim tylko przejrzystością.

Chętnie się ze mną dzielił swymi analizami, choć rzadko z nich korzystałem z uwagi na duże różnice w repertuarze debiutowym.

Z owymi "kwitami" wiąże się pewna anegdota. na której lidze Tomek zapadł w przedpołudniową drzemkę. W pewnym momencie zaczął jęczeć i próbował najwyraźniej biec. Sytuacja wyglądała na poważną wiec zbudziłem go i zapytałem co się stało. Okazało się, że dręczył go koszmar senny.

Z zamkniętymi oczyma, znękanym głosem Tomek relacjonował: " śniło mi się , że wysiadłem na jakiejś małej stacyjce a mój bagaż pojechał w p....u"


***


Proponuje dwie partie charakterystyczne dla stylu gry Tomka. Jedna z nich została wyróżniona publikacją w "Szachowym Informatorze" ( 31/315) Tomek wygrał ją w finale MP z jednym z najsilniejszych wówczas polskich szachistów. Pozwoliłem sobie do oryginalnych komentarzy Tomka dodać nieco swoich uwag.

W przygotowaniu do drugiej brałem udział. Jak zwykle na lidze mieszkaliśmy razem i wspólnie analizowaliśmy niektóre ostre pozycje. Jeszcze raz przypomnę, że nie było wówczas silników szachowych.






Pozycja po 11 pos. czarnych

Rakowiecki-Kuligowski





Pozycja po 13 pos. czarnych

Rakowiecki-Wojcieszyn 


Długo redagowałem ten trudny dla mnie wpis. Po prostu nie wiedziałem co i jak zapisać. Ulotne obrazy z przeszłości migały i choć wiele było radosnych i zabawnych chwil to każde wspomnienie połączone było z bólem straty z, której zdajemy sobie sprawę dopiero, gdy kogoś zabraknie.

Ojcze Pastewny, miej Tomka w swej opiece! 



poniedziałek, 13 lutego 2017

Ocena pozycji



Dokonanie właściwej oceny pozycji jest ważną i trudną umiejętnością. Ważną bo ma za zadanie dokonanie wyboru posunięcia a trudną z uwagi na wiele czynników mających wpływ na ocenę.
Dokonujemy analizy , rozkładając pozycje na elementy a następnie syntezy , która ma wyłonić dominujące czynniki. I tu jest własnie problem!
Niektóre z czynników nie poddają się wyliczeniom i ich ocena zależy od praktycznego doświadczenia szachisty i niekiedy tak nieuchwytnych umiejętności jak np: intuicja.
Przed nami taka właśnie partia, gdzie doświadczony przecież gracz jakim był Judowicz popełnił błąd przy ocenie pozycji . 
Wykorzystałem w partii komentarze Lilienthala z książki: Żizn szachamtam"


Pozycja po 13.Hg5

czwartek, 19 stycznia 2017

Hiszpańskie rytmy



Partia Hiszpańska jest zwana królową gier otwartych z uwagi na bogactwo i różnorodność idei.
Współczesna teoria debiutów jest tak rozbudowana, że częstym zjawiskiem jest wybieranie przez grających białymi spokojnych kontynuacji, aby uniknąć tasiemcowych wariantów. Ciężar gry jest wtedy przerzucony na grę środkową. Jest to podejście bardzo praktyczne ale jego wadą jest "spowolnione" tempo wydarzeń. 
Trudno o przewagę i łatwo o jej utratę. 
Nie każdy w równym stopniu gra dobrze w pozycjach manewrowych, gdzie cierpliwość jest główną zaletą.
Grający czarnymi Aronian pokazał w poniższej partii jak złudne może być przekonanie o bezpieczeństwie w zamkniętej pozycji.



Pozycja po 13 pos. czarnych



czwartek, 12 stycznia 2017

Z najwyższej półki (3)








Prezentowana książka to ostatnia praca wybitnego trenera Marka Dworeckiego. Książka jakże potrzebna bo zawiera to czego najbardziej brakuje graczom i trenerom. Jest to zbiór bardzo ciekawych partii z komentarzami opisowymi. Daje to szansę studiującemu na wnikniecie w złożony proces poszukiwania posunięcia. To jest sedno gry szachowej. Umiejętność dokonywania właściwych wyborów w oparciu o niepełne dane zawsze była przedmiotem zainteresowania Dworeckiego. Książka zawiera na 370 stronach 47 partii podzielonych na rozdziały tematyczne: 1)Lekcje jednej partii 2) Partia pozycyjna 3)Dyskusja debiutowe 4) Król w niebezpieczeństwie 5)Pod obstrzałem 6)Partie z pytaniami 7)Rozgrywanie.
Wśród wyselekcjonowanych partii znajdziemy też partie Polaków: Sznapik - Pein ,Manchester 1982 i fragment partii Schmidt-Gulko Erywań 1986. Gra Olka Sznapika w wymienionej partii została przez Dworeckiego bardzo wysoko oceniona. 
Książka niezbędna dla trenerów i dla wszystkich tych, którzy chcą pogłębić swe zrozumienie szachów. 
Konieczna znajomość języka rosyjskiego.



niedziela, 1 stycznia 2017

Gambit Razuwajewa





Historia tego gambitu sięga roku 1963. Wówczas to zaczęła funkcjonować szkoła Botwinnika. Wśród jej słuchaczy oprócz min. Karpowa, Bałaszowa i Raszkowskiego znalazł się także Razuwajew. Jako jedno z pierwszych zadań domowych miał dać analizę debiutów niedawno skończonego meczu Botwinnik-Petrosjan. Jak sam przyznał nie wywiązał się zbytnio z zadania ale udało mu się znaleźć szereg nowych idei. Przypomnijmy, że jednym z grywanych w tym meczu debiutów był przyjęty gambit hetmański.

Pozycje z izolowanym pionkiem d4 mogą transformować się w pozycje z pionkami c3,d4.
Takie własnie ustawienie wciągnęło Razuwajewa w pasjonującą przygodę analityczną.
Przed partią zamieszczoną poniżej Razuwajew miał okazje w praktyce wypróbować swe analizy tak w "długich" jak i "krótkich" partiach.
Pełny opis tej historii możemy przeczytać w książce Razuwajewa "Współczesne gambitowe idee w partii szachowej" Moskwa 2014. Niezbędna jest znajomość języka rosyjskiego.
Przy okazji warto zapoznać się z postacią znanego trenera i zawodnika.
Będę się starał powrócić jeszcze do jego szachowej twórczości.
Wykorzystałem komentarze Razuwajewa w uwagach do partii.





Pozycja po 13 .Pos. białych





Dodajmy, że mamy w tym przypadku pewien pozytywny wzorzec postępowania. Pasja analityczna, praktyka i satysfakcja z impulsu jaki dało się sztuce szachowej. I wszyscy zyskali! No może poza Farago... 





czwartek, 15 grudnia 2016

Przeminęło z wiatrem...



Jeden z moich kolegów tak żartobliwie nazwał cykl książek G. Kasparowa "Moi wielcy poprzednicy".
Obserwując i analizując partie z ostatniego meczu o Mistrzostwo Świata pomyślałem, że niestety przemija coraz to szybciej epoka, którą w szachach pamiętam jako barwną, nasycona wspaniałymi fajerwerkami kombinacji, nowinek debiutowych, głębokich zamysłów strategicznych.
Dla przypomnienia proszę obejrzeć partie młodziutkiego Karjakina. To były czasy...
Aż łza się w oku kręci...
Uważam, że piosenka Okudżawy będzie tu dobrą ilustracją.



Pozycja po 11...0-0

Karjakin-Malinin





środa, 7 grudnia 2016

Z najwyższej półki (2)








"Witam,
właśnie przeczytałem w całości Pana najnowszą książkę - Droga do mistrzostwa szachowego - tom 3. Dla mnie rewelacyjna relacja na gorąco trenera i zawodniczek z zakończonego wielkim sukcesem turnieju, bezcenne komentarze do partii (moje szczególne zainteresowanie zwróciły uwagi do partii Pani Kulon i Szczepkowskiej), oraz ciekawie wybrane zadania z gradacją stopnia trudności (niektóre naprawde zaskakujące jak np. kombinacja Jobawy - zadanie 24).
To jest właściwie ewenement w polskich szachach, aż zadziwiające, że dotychczas nikt z trenerów ani działaczy PZSzach nie wpadł na podobny pomysł. A przecież tego typu praca oprócz cech poznawczych ma ogromny walor dydaktyczny i promocyjny.

To powinno być standardem pracy trenera reprezentacji Polski niezależnie od turniejowego wyniku, niezależnie również od tego czy jest to nadzorowane i współfinansowane przez PZSzach. Tak kształtowała by się prawdziwa Polska Trenerska Szkoła Szachowa, a rynek czytelników weryfikował by realną wartość trenera. Dzisiaj nikt nie uznawałby Dworeckiego za jednego z najlepszych trenerów świata, gdyby nie jego prace - książki.

Zaletą książki jest też to, że ukazała się bardzo szybko po zakończeniu turnieju i pomimo bardzo krótkiego czasu została opracowana bardzo starannie, znalazłem tylko kilka literówek (to znacznie lepiej niż pierwsze dwie części). Świetnym pomysłem (na przyszłość) wydaje mi się również wydanie widokówki z reprezentacją jako zakładki do książki (na pocztówkę się nie nadaje bo przedobrzono i zafoliowano z obu stron), mogło być więcej ich rodzajów bo wszystkie zdjęcia reprezentacji wyszły wspaniale (plus dla fotografa i firmy odpowiedzialnej za ubiory reprezentacji).

Co do uwag, w zasadzie nie mam, no może mogło by być trochę więcej na temat ciekawych wydarzeń z poza sali gry związanych z turniejem i rywalkami naszej reprezentacji, ale wtedy praca pewnie by się nadmiernie rozrosła.
Wydaje mi się jednak, że bardzo cenna byłaby edycja limitowana (np. 50-100szt.) w ekskluzywnej twardej oprawie z odręcznymi autografami całej reprezentacji, oczywiście w wyższej cenie, ale też przydatna np. na prezenty dla Pani Premier czy pary prezydenckiej na pamiątkę i w podziękowaniu za otrzymane odznaczenia. Ja na pewno bym też książkę z takiej edycji bardzo chętnie kupił.

Wyrażam przekonanie, że inni trenerzy zaczną brać w końcu z Pana przykład i korzystając z Pana doświadczeń przestaną chować efekty swojej pracy do przysłowiowej szuflady, a wezmą się również za podobne publikacje książkowe (no o ile nie jestem w błędzie i coś w tych szufladach jest).

Życzę żeby nigdy nie zabrakło Panu chęci i sił do pracy nad szachami dla szerokiego kręgu odbiorców.

Pozdrawiam,
Andrzej Bajgrowicz"



Po tej recenzji niewiele już można dodać poza poleceniem tej pozycji wszystkim prawdziwym kibicom szachowym. Komentarze są przystępne dla nawet mniej wykwalifikowanych szachistów i oddają zarówno przebieg wydarzeń na szachownicy jak i emocje towarzyszące rozgrywkom.
Bardzo wyjątkowa i atrakcyjna pozycja w literaturze szachowej w języku polskim!
Do nabycia w firmie "Caissa" Jurija Zezulkina




środa, 30 listopada 2016

Mecz o Mistrzostwo Świata Carlsen-Karjakin, Runda 12

Dwunasta i ostatnia partia meczu w szachach klasycznych, którą można obejrzeć tutaj.


Stan meczu 6-6. Mistrza świata poznamy po dzisiejszej dogrywce.

Karjakin pierwszą partię będzie grał białymi. Planowane są cztery partie w szachach szybkich z czasem 25 minut plus 10 sekund za posunięcie. Jeśli zakończą się one remisem, zostaną rozegrane dwie partie blitzowe, po nich następne dwie partie blitzowe i tak pięciokrotnie, a jeśli one nie przyniosą rozstrzygnięcia, zostanie rozegrana ostatnia partia, w której białe będą miały 5 minut, a czarne – 4 minuty (+ 3 sekundy za posunięcie po 61. posunięciu). Białe muszą tę partię wygrać. Między partiami będą 10-minutowe przerwy.

Dzisiaj Magnus Carlsen kończy 26 lat i liczy na miły prezent urodzinowy.

Dzisiaj też obchodzi urodziny Andrzej Irlik - szef komisji sędziowskiej PZSzach.

Obu solenizantom składamy serdeczne życzenia! 

niedziela, 27 listopada 2016

Mecz o Mistrzostwo Świata Carlsen-Karjakin, Runda 11



Karjakin-Carlsen
Runda 11
Komentarz na żywo: Susan Polgar

1. e4 e5 2. Sf3 Sc6 3. Gb5 a6 4. Ga4 Sf6 5. 0-0 Ge7 6. d3 b5 7. Gb3 d6 8. a3 0-0 9. Sc3


Tak samo było w partii 2. W partii 2 Carlsen grał 9.Sa5. Grał też to samo wcześniej w tym roku przeciwko Topalovowi. 9. Ge6 10. Sd5 Sd4 Wielu to grało, niektórzy o dużych nazwiskach, jak Caruana i Svidler czarnymi. 11. Sxd4 exd4 Większość gra tu 12. Sxf6. Jak zwykle, pozycja jest bliska równej. 12. Sxf6+ Gxf6 13. Gxe6 fxe6 Ciągle jesteśmy w teorii. 14. f4 Normalnym posunięciem tutaj jest 14. Hg4 lub 14. a4. Ale Gopal grał 14. f4 przeciwko Millietowi. 14...c5


Nie znajduję żadnej partii z tym posunięciem. 15. Hg4 Jesteśmy tutaj w pewnego rodzaju nowym terytorium. Białe mają komfortową pozycję. To może być potencjalnie jeszcze jedna długa partia. 15... Hd7 Znalazłam w bazie danych jedną partię z tym posunięciem graną przez Schoppena (ok. 2200) na turnieju w Holandii w ubiegłym roku. 16. f5 Bardzo dziwny wybór Karjakina. Figury mogą zejść z szachownicy z łatwym remisem. Najlepsze jest prawdopodobnie 16...Wae8. 16...Wae8 Czarne są w porządku. Partia będzie dość nudna do końca. Najprawdopodobniej remis. 17. Gd2 Carlsen ma dużo możliwości. Można grać 17...d5, 17...Ge5 lub 17...exf5. 17...c4 To też można. Niewiele jest dla każdej ze stron. Białe mają kilka rozsądnych opcji: 18. fxe6, 18. a4, 18. b3. Wszystkie są dobre. Nie jest to pozycja, którą większość fanów ekscytuje się. 18. h3


Nie mam rozsądnego wyjaśnienia tego posunięcia. To byłoby moim pierwszym, drugim, trzecim albo prawdopodobnie czwartym wyborem. 18...c3 19. bxc3 d5 Jeśli białe grają 20. exd5, to 20… dxc3. A jeśli białe grają 20. fxe6, to Hxe6 21. Hxe6 Wxe6 22. exd5 We2 23. Rf2 =. Jeśli białe grają 20. c4 dxe4 21. cxb5 e3 może być ciekawe. To się dzieje, gdy ktoś gra h3. Karjakin teraz pozwala Carlsenowi narzucać grę. 20. Gg5 Jeśli 20... dxc3 21. Gxf6 Wxf6 22. exd5 exf5 23. Hd4 =. 20...Gxg5 21. Hxg5 Jeśli 21... dxe4 22. fxe6 Wxf1+ 23. Wxf1 Hxe624. cxd4 exd3 25. cxd3 He3+ 26. Hxe3 Rxe3 =. 21...dxe4 Wierzę, że ta partia zakończy się wkrótce remisem. Bardzo niewielkie szanse na rezultatywny wynik, chyba że ktoś to zepsuje. 22. fxe6 Wxf1+ 23. Wxf1 Hxe6 =. Najłatwiej jest zremisować drogą 24. We1 dxc3 25. Wxe4 Hb6+ 26. Kh1 Wxe4 27. dxe4 Hd6 28. Hg4. Inną możliwością jest 24. cxd4 exd3 25. cxd3 He3+ 26. Hxe3 Wxe3 27. Wd1 We2 28. d5 Kf8 =. 24. cxd4 e3 Jest to dość remisowe. 25. We1 Wydaje się, że Karjakin zgadza się z ideą remisu dzisiaj, wytrzymania jutro i rozstrzygnięcia meczu w partiach szybkich, blitzu i Armegeddonie. 25...h6 Prawie każde posunięcie hetmanem jest równe. 26. Hh5 e2 Białe mają piona więcej, ale czarne nie powinny mieć problem z utrzymaniem tej pozycji. 27. Hf3 Teraz jeśli 27...Hd6 28. Wxe2 Wxe2 29. Hxe2 Hxd4+ 30. Kh1 Ha1+ 31. Kh2 Hxa3 =. 27...a5 28. c3 Jeszcze kilka posunięć i będą oni mogli oficjalnie zakończyć dzień. Niewiele można zrobić. Najdziwniejsze jest to, że mamy dzień wolny jutro. Śmieszne jest mieć wolne dni w sobotę czy niedzielę. Sobota i niedziela są dniami, które przyciągają najwięcej kibiców. 28...Ha2 29. Hc6 Jest to remis. 29...We6 30. Hc8+ Kh7 31. c4 To może prowadzić do remisu: 31... Hd2 32. Hxe6 Hxe1+ 33. Kh2 Hf2 34. He4+ Kg835. He8+ Kh7 36. He4+. Remis przez powtórzenie posunięć. 31... Hd2 32. Hxe6 Hxe1+ 33. Kh2 Hf2 34. He4+ 1/2

Partię można obejrzeć tutaj.

sobota, 26 listopada 2016

Mecz o Mistrzostwo Świata Carlsen-Karjakin, Runda 10



Carlsen-Karjakin
Runda 10

Komentarz na żywo: Susan Polgar

1. e4 e5 2. Sf3 Sc6 3. Gb5 Sf6 4. d3 Gc5 5. c3 O-O 6. Gg5


Antyberliński wariant. Carlsen próbuje uniknąć remisowej berlińskiej gry. 6...h6 7. Gh4 Ge7 Ciekawe, Carlsen gra to czarnymi. 8. 0-0 d6 9. Sbd2 Białe praktycznie nic nie mają w tym debiucie. Zaledwie kilka partii było granych w tym wariancie. Dla tych, co narzekają na nudne remisowe szachy, jak powiedziałam przedtem, obowiązkiem zawodników jest wygrać mecz. Ich pracą nie jest zabawiać nas poprzez granie ekscytujących szachów tak często, jak często my wszyscy chcemy widzieć emocjonujące szachy. 9...Sh5 10. Gxe7 Hxe7 11. Sc4


Zarówno 11…f5, jak i 11…Sf4 są dobre. Czarne są w porządku. 11...Sf4 Najbardziej naturalne posunięcie. 12. Se3 Zapobiega Gg4, podczas gdy kładzie nacisk na f5. Ale uważam, że Karjakin i tak powinien grać 12…f5. 12...Hf6 Ideą jest postawienie hetmana na g6. Jest to właściwie solidniejsze, gdyż Karjakin potrzebuje jedynie remisu. Nie chce ryzykować. Byłabym wdzięczna, gdybym była w zespole Karjakina. On wyrównuje z łatwością. Z drugiej strony, nie byłabym zachwycona, gdybym była w zespole Carlsena. Raz jeszcze nic nie ma z debiutu. Jeśli Carlsen nie obroni swojego tytułu, możemy wskazać punkt przełomowy w partii 3 i 4, w których Carlsen miał szanse na wygraną, ale nie udało mu się. Carlsen wie, że pozostału mu kilka szans. Dlatego nie poświęca swój czas. Jest to kluczowy moment, jak kontynuować. 13. g3


Carlsen zużył ok. 25 minut na 13. g3. Jest to logiczne posunięcie, odpędzające skoczka z f4. Możliwe jest 13... Sh3+ 14. Kg2 Se7 15. d4 Hg6 16. Gd3 Sf4+ 17. Kg1 exd4 18. Sxd4. 13...Sh3+ 14. Kh1 Pozycja jest równa. 14...Se7 kontrolując pole 45. Kluczowym pytaniem dla obu stron jest jaki typ pozycji/struktury pionów chcą. Obie strony mają możliwą grę w centrum. Czarne mogą grać na Ge6 z następnym d5. Białe nie mają jasnego celu. Problem białych: jaki jest plan? Jak stworzyć szanse? Nie byłabym zbyt szczęśliwa, gdybym grała białymi. 15. Gc4 Podoba mi się to zapobiegawcze posunięcie. Ale czarne mogą grać 15...Ge6, co prowadzi do remisowej pozycji. 15...Ge6 16. Gxe6 Hxe6 z ideą f5. Białe nie stoją gorzej, ale nie mogą pozwolić czarnym uprościć pozycję do remisowej końców. Jest to jak mecz piłki nożnej, gdzie jedna ze stron prowadzi jednym golem przy 5-10 minutach pozostałych do końca. Prowadząca drużyna próbuje jedynie podawać piłkę, żeby zużyć czas. Musimy doceniać Karjakina za jego umiejętności obronne. Gra solidnie i wykorzystał swoją szansę. Ten mecz przypomina mi mecz Kasparov-Kramnik. 15...b5 jest inną możliwością. Jeśli 16. Gxb5 to Wb8. A po 15...b5 jeśli 16. Gb3 to Gb7 zatrzymując d4. Karjakin spędza około 25 minut. Co robić? 15...b5, 15...Ge6 lub 15...c6, trudny wybór. 15...c6


Najbardziej niezobowiązujące posunięcie. 16. Gb3 16...Sg6 Ambitnie wyglądające posunięcie. Dziwne, że nie próbował wymieniać figur. Ale zatrzymał Sh4 na linii. 17. He2 a5 Carlsen ma wiele możliwości: 18. d4, 18. a4, 18. Wad1. 18. a4 Carlsen nie chce grać na skrzydle hetmańskim. Chce je zamknąć i grać w centrum in a skrzydle królewskim. Karjakin powinien zacząć się martwić o swój czas. Ma 27 minut na 20 posunięć. 18...Ge6 19. Bxe6 fxe6


Teraz pozycja jest dość remisowa. Oczywiście 20.Kg2 byłoby błędem, gdyż następuje Sf4+. Jeśli 20. Sd2 Sxf2+ 21. Kg2 Sh4+ 22. Kg1 Sh3+ 23. Kh1 Sf2+ 24. Kg1. Wiellki dylemat dla Carlsena. 20.Se2 prowadzi do remisu. Ale inne posunięcia są gorsze dla białych. Czy Carlsen pozwoli na remis przez powtórzenie albo czy Carlsen zaryzykuje gorszą pozycję? 20. Sd2 d5 A Karjakin nie chciał powtarzać posunięć! Szokujące. To jest zagadkowe! 21. Hh5


Carlsen zmusza Karjakina do zabicia na f2. Nerwy mogą odgrywać rolę, szczególnie przy tak dużej stawce. 21...Sg5 Może Karjakin w napięciu widzi duchy. Dwukrotnie przeoczył Sxf2 i zagrał gorsze Sg5. 22. h4 Sf3 Czarne stoją trochę gorzej, ale powinny ustać. Wkrótce czas zacznie odgrywać rolę. Karjakin ma mały niedoczas. 23. Sxf3 Hxf3+ 24. Hxf3 Wxf3 25. Kg2


Białe mają trochę lepszą końcówkę. Zamiast wymusić szybki remis, Karjakin będzie teraz bronił długo końcówki. 25...Wf7 26. Wfe1 h5 żeby powstrzymać Sg4. Carlsen ma 27,5 minuty, a Karjakin ma około 15,5 minut, żreby osiągnąć 40. posunięcie. 27. Sf1 Kf8 Ciekawe, że Karjakin postanowił ruszyć królem do centrum zamiast zdwoić wieże. Carlsen musi być teraz szczęśliwy. 15 minut temu Karjakin mógł forsować remis. Teraz może szlifować tę końcówkę bez ryzyka. 28. Sd2 Ke7 Jeśli Carlsen może wycisnąć wygraną w tej końcówce, może to być psychologicznie dewastujące dla Karjakina. Myślę, że Karjakin mógł łatwo znaleźć remis. Ale przy takim napięciu zobaczył duchy. 29. We2 Kd6 Nawet jeśli Carlsen nie wygra tej partii, nerwy Karjakina będą testowane w finałowych dwóch partiach. 30. Sf3 Waf8 31. Sg5 We7 32. Wae1 Bardzo wygodna pozycja dla białych, szczególnie gdy czarne mają mało czasu. 32...Wfe8 33. Sf3 Sh8 34. d4 exd4 35. Sxd4 g6 żeby obronić pole f5. Minister Obrony ciężko pracuje! 36. We3 Sf7 Carlsen ma mniej niż 8 minut, a Karjakin ma ok. 11 minut. 37. e5+ Kd7 38. Wf3 Sh6 39. Wf6 Wg7 Teraz 40. c4 jest dość przyjemne dla Carlsena. 40. b4


Bardzo przyjemna pozycja dla Carlsena. Bardzo aktywna pozycja. Karjakin ucierpi znacznie w tej końcówce. 40...axb4 Teraz obaj dotrwali do kontroli czasu. Karjakin musi ciężko walczyć, żeby utrzymać się. Jest to strefa komfortu Carlsena. 41. cxb4 Sg8 42. Wf3 Sh6 43. a5 Sf5 44. Sb3 Skoczek białych jest aktywniejszy. Białe mają dużą przewagę przestrzeni. Czarne mają niewielką kontrgrę. 44...Kc7 45. Sc5 Białe stoją dużo lepiej. Pytanie czy to wystarczy, jeśli czarne nie popełnią żadnych błędów? Białe grożą zagraniem Wb1, następnie b5. Jak to powstrzymać? 45...Kb8 Teraz białe mogą planować to: 46. Wb1 Ka7 47. Wfb3 Wc7 48. W3b2. 46. Wb1 Zgodnie z oczekiwaniem. Białe przenoszą nacisk na skrzydło hetmańskie. Niepodobne do Karjakina jest przeoczenie remisowych okazji w posunięciach 20 i 21. Jeśli nie wygra tego meczu, wiemy dokładnie dlaczego. 46...Ka7 47. Wd3 Białe zwolniły, próbując polepszyć pozycję bez ryzyka. 47...Wc7


Carlsen zużył tu 17 minut. Ma dylemat. Chce otworzyć pozycję, ale nie chce wymieniać ciężkich figur. To by ułatwiło zadanie Karjakinowi. 48. Wa3 Karjakin powinien być stabilny. 47...Wce7 48...Sd4 49. Wd1 Karjakin powinien przyprowadzić skoczka na f5, a nie na g5. 49...Sf5 50. Kh3 Nowy pomysł. Ale Karjakin powinien niczego nie otwierać. 50...Sh6 51. f3 Wf7 Karjakin udowadnia, że jest upartym obrońcą. 52. Wd4 Sf5 53. Wd2 Wh7 zapobiegając ruchowi piona g4. 54. Wb3 Wee7 55. Wdd3 Wh8 56. Wb1 Whh7? A teraz 57. b5 daje świetne szanse na wygraną! 57. b5 cxb5 58. Wxb5 Karjakin w końcu załamał się pod naciskiem czasu. Teraz Carlsen może wyrównać mecz! 58...d4 Carlsen może grać 59. Wb6 i zdobyć piona. 59. Wb6 Wc7 60. Sxe6 Wc3 A teraz 61. Sf4 powinno wystarczyć do wygranej. Jest to brutalna strata dla Karjakina, jeśli Carlsen wygra, podobna do tej, jakiej doświadczył wcześniej Carlsen. Teraz szala przechyla się na stronę Carlsena. 61. Sf4 Whc7 Nie wygląda to dobrze dla Karjakina. 62…Wxg6 jest proste. 62. Sd5 Carlsen pomylił się. To jest znacznie mniej śmiercionośne niż 62. Wxg6. 62...Wxd3 63. Sxc7 Carlsen ciągle powinien wygrać, ale trudniej niż w innej opcji. 63....Kb8 Jedyne posunięcie z szansą na remis. 64. Sb5 Kc8 Jeszcze raz, jedyne posunięcie z szansami na remis. Objektywnie, Carlsen w tej pozycji ciągle wygrywa. Ale mógł to osiągnąć znacznie łatwiej. 65. Wxg6 Wxf3 Najlepszym posunięciem jest teraz 66. Kg2. 66. Kg2 Karjakin ma tylko jedno posunięcie z szansami na remis – 66…Wb3. 66...Wb3 67. Sd6+ Sxd6 68. Wxd6 Karjakin musi grać 68… Kc7. 68...We3? 69. e6 Teraz jest to techniczna wygrana dla Carlsena. 69....Kc7 70. Wxd4 Rxe6 71. Wd5 Wh6 72. Kf3 To nie powinna być trudna wygrana dla Carlsena. 72...Kb8? Tylko pomoga Carlsenowi. Teraz jest beznadziejnie. 73. Kf4 Ka7 Kompletna wygrana. 74. Kg5 Wh8 75. Kf6 1-0 Wynik meczu jest teraz 5-5!
Partię można obejrzeć tutaj.