środa, 2 listopada 2016

Koniec mistyfikacji!?




Komentarze internautów zmobilizowały mnie do uczynienia tego wpisu. Cykl" I tu się farosz ciulnał" na blogu Zbigniewa Nagrockiego  już w 35 odcinkach opiewa przypadki "ciulnięć" farosza czyli Jerzego Konikowskiego .
J.Konikowski został zdemaskowany jako manipulant i oszust i jest całkowicie skompromitowany.
Ciekaw czemu nie odpiera zarzutów udając, że blog Zbigniewa Nagrockiego w ogóle nie istnieje.
Gdybym ja słowem się odezwał to już byłbym niszczony pod licznymi postaciami małżeństwa Konikowskich. 
A gdzie jest pan Krzysztof Kledzik, który onegdaj tak ochoczo podawał linki do rzeczonego, obecnie "nie istniejącego" bloga?
Zawsze też miał wiele do powiedzenia na temat etyki w ogóle a blogerów w szczególności.
Tym razem milczy jak zaklęty...
Nasuwa mi się kilka refleksji
Jak wielkich zasobów energii wymaga podtrzymanie fałszywego obrazu ego. Trzeba dzień po dniu pudrować i szminkować tego "trupa". A życie płynie nieujarzmione i nieczułe na te zbiegi.
Nie da się zmanipulować i zbanować niechcianej części świata. Wielu dyktatorów mających niesknocenie duże zasoby próbowało tego zabiegu. I mimo morza rozlanej krwi nie udało się. Jest to zadanie niewykonalne.
Jest tylko jeden rodzaj magii mogący zmienić świat . Jest to zmiana swego sposobu widzenia świata. Łatwiejsze to i jedynie możliwe.
"Świat jest taki jaki myślisz, że jest"- twierdzą Kahuni a fizyka kwantowa im wtóruje.
To czyni człowieka odpowiedzialnym za swój świat a niełatwo to zaakceptować. Status pokrzywdzonego jest bardzo wygodny ale jest objawem tchórzostwa.

J. i S. Konikowscy zdają się uważać, że związek przyczynowo-skutkowy nie istnieje bądź też, że w ich przypadku został czasowo zawieszony.
Mają teraz lekcję praktyczną, że trzeba odpowiadać za własne czyny.
Może lepiej to uznać i skończyć z tą farsą. Z tymi atakami na polskich trenerów, MASZ , zawodników i działaczy. Krytyka jest zawsze potrzebna ale nie nieustanne grillowanie.
Kiedy wyszły na jaw przekręty z nickami to już nie da się wrócić do dawnej "retoryki".
Może czas już wreszcie przestać tworzyć wyimaginowanych wrogów i później ich zwalczać.
Nawet po tych wszystkich "atrakcjach" skierowanych do mnie nie jestem wrogiem Konikowskich.
Bagnetami można zawojować świat ale nie sposób na nich usiedzieć.







12 komentarzy:

  1. Bardzo mądry wpis. I dzięki za wstawienie piosenki, bo faktycznie u mnie chyba zaczynają się budzić takie uczucia jak pogarda do JK. A to jednak niedobrze świadczy o mnie. Może to przez to jak byłem/jestem traktowany na tamtym blogu. W każdym razie ta piosenka daje dużo do myślenia...
    I w sumie o ile ciekawie czyta się te wzajemne odniesienia na trzech blogach (WŚ - ZN - JK), to jednak mam wrażenie pewnej tabloidyzacji szachów. Ale do zakończenia sporów potrzebna będzie trójka chętnych. I coś mam jednak wrażenie, że ktoś się niestety wyłamie...
    MAT

    OdpowiedzUsuń
  2. I doczekałem się odpowiedzi...
    Adamek 2 listopada 2016 o godz. 14:49

    „Były trener MASz znowu jątrzy”
    ———————————-
    Po pewnym okresie uspokojenia, znany trener-bloger nie wytrzymał i znowu zaczął zamieszczać swoje chamskie wpisy. Nie rozumiem jak można być tak nienawistną osobą. Pan Jerzy dzieli się z nami ciekawostkami z historii szachów, opisuje swoje wspomnienia, a trener WŚ reaguje na to jak jakaś chora czy opętana osoba. Wścieka się, jątrzy, manipuluje, podżega do nienawiści. Daje tym wątpliwe świadectwo sobie i PZSzachowi, którego reprezentuje. Wstyd panie WŚ.\\

    Pani Sylwio! Wszyscy już wiedzą więc niech Pani da spokój i się nie kompromituje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś było forum na stronie PZSzach. JK też tam czasami pisał, ale był w swoich poglądach w zdecydowanej mniejszości. Dlatego zaczął tworzyć fikcyjne nicki, aby powstało wrażenie, że ktoś jednak popiera JK. Zdemaskował go Administrator forum PZSzach Paweł Suwarski takim wpisem:
    "Rzeczywiście wszystkie adresy tego typu postów i tych podpisywanych jako J.Konikowski są z tej samej sieci w Niemczech !
    Numery IP są : 62.246.xxx.xxx (tisdip.tiscali.de)! Zaskakujące !
    Chyba, że jest jakaś metoda na oszukiwanie na numerach IP !
    Albo mamy tylu gości z Niemczech na forum.
    Admin
    Paweł Suwarski"

    Obecnie zdemaskował "farosza" Zbigniew Nagrocki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na blogu JK tenże w imieniu anonima (a może własnym) pisze: "Na blogu WŚ w komentarzu, anonim pisze o tabloidyzacji szachów. I z tym chyba trzeba się zgodzić, patrząc na to co się dzieje u ZB i WŚ. (...) Ale N i Ś preferują inną drogę, zamiast zasugerować poprawienie błędu, to rozpętują kampanię oszczerstw, nienawiści i publicznego linczu. Jak to się mówi, „chamstwo w państwie”."
    Pisałem o tym co się dzieje na linii JK-ZN-WŚ, a nie ZN-WŚ. Zachodzi zatem oczywiste przeinaczenie mojego wpisu na korzyść JK. Nie próbuję jednak tego tam prostować, gdyż standardowo mój wpis niezgodny z jedynie słuszną linią nie ukazałby się. Prostuję zatem tutaj.
    MAT

    OdpowiedzUsuń
  5. S.Konikowska pod kolejną przykrywką próbuje nie wiem co osiągnąć prezentując jakieś stare wpisy objętościowo zbliżone do rozmiarów książki telefonicznej.Pani Sylwio! Ten nick też znam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż, ponieważ Pan i ZN mówicie teraz jednym głosem, to JK wraz z żoną próbują skierować Was teraz przeciw sobie odgrzewając jakiś stary kotlet... Liczą na to, że jeśli uda się ten konflikt odnowić, to zaczniecie się do tego odnosić i na tym skupi się Wasza uwaga, a oni sami uzyskają dzięki temu święty spokój.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyjemnie czyta się odcinki o "faroszu" na blogu Z. Nagrockiego. Takiej kompromitacji swojej osoby JK pewnie nie spodziewał się. Czekamy z niecierpliwością na kolejne odcinki Panie Zbigniewie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowniej byłoby to umieścić u Zbyszka na blogu.

      Usuń
  8. Zjednoczony atak klonów skupił się na właścicielu tego bloga. Żeby było jasne: to ja, Hinda Śledziewska, poinformowałam o sposobach prowadzenia dyskusji na blogu Jerzego Konikowskiego. A mam bardzo solidne podstawy, żeby twierdzić, że multinikowanie jest tam od samego początku istnienia tego blogu powszechne. I dlatego zgodziłam się, po wielu przepychankach ze Zbyszkiem, na zamieszczenie przez niego informacji o mojej współpracy z Jurkiem Konikowskim. Mam nadzieję, że to moje oświadczenie zdejmuje obowiązek dostarczania dowodów, że białe jest białe z Waldemara Świcia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest Pani bardzo odważna, Pani Galo. Chyba ma Pani świadomość, że teraz atak klonów skupi się na Pani. Ale taka jest cena walki z kłamstwami wypisywanymi na blogu JK.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie sądzę, nawet Sylwia przyznała, że z faktami się nie dyskutuje.

    OdpowiedzUsuń